niedziela, 28 kwietnia 2013

Meandry parasolek

Jak przystało na fotografa-gawędziarza postanowiłem (zainspirowany poniekąd deszczową pogodą) przeprowadzić sobie test parasolek fotograficznych - głównie dlatego, aby móc ocenić tak efekty oświetleniowe uzyskiwane z różnymi parasolkami, ale i wpływ parasolek na liczbę przewodnią flesza, co pozwoliłoby z dużym przybliżeniem wstępnie ustawiać ekspozycję przed przystąpieniem do zdjęć.
W tym celu ustawiłem sobie na stole mały bałaganik, służący jako obiekt testowy - i przystąpiłem do działania. Testowi poddałem 4 parasolki - 91 cm białą odbijającą (z czarną czaszą), srebrną 84 cm, srebrną 110 cm i białą dyfuzyjną 84 cm.
 Lampa błyskowa ustawiona była na statywie z prawej strony, każdorazowo tak, aby parasolka znalazła się w odległości 2 m od celu, czyli łowiecki (hej!), a flesz błyskał w trybie manualnym. Dla uproszczenia zdjęcia wykonywane były przy stałej przysłonie 1:5,6, a wszelakiej oceny ekspozycji dokonałem na podstawie histogramu.

Zdjęcie 1 - biała parasolka odbijająca 91 cm Massa, 400 ISO. Naświetlenie w zasadzie prawidłowe, bez przepaleń - co daje efektywną liczbę przewodnią zestawu (dla 100 ISO) 5,6 m wobec nominalnej flesza 24 m - a więc parasolka obniża ją 4,3 raza.
Oświetlenie przyjemnie miękkie.

Zdjęcie 2 - srebrna parasolka 84 cm F&V, 200 ISO. Widoczne lekkie przepalenia w światłach, można by zmniejszyć naświetlenie o jakieś 0,5 EV. Daje to efektywną liczbę przewodnią zestawu około 10 m dla 100 ISO, a więc parasolka obniża ją o 2,4 raza.
Światło typowe dla srebrnej parasolki - raczej ostre, zwielokrotnione cienie.

Zdjęcie 3 - srebrna parasolka 110 cm F&V, 200 ISO. Naświetlenie nieco ciemniejsze od 84 cm parasolki, zbliżone do parasolki białej przy 400 ISO. Tym razem efektywna liczba przewodnia zestawu wyniosła więc 8 m, czyli 3 razy mniej od samego flesza.
Oświetlenie jest wprawdzie zbliżone charakterem do mniejszej srebrnej parasolki, ale jest jednak nieco bardziej miękkie.

Zdjęcie 4 - biała parasolka dyfuzyjna 84 cm F&V jako odbijająca, 400 ISO. I tu zaskoczenie - efekt jest praktycznie identyczny jak w przypadku białej parasolki odbijającej! A więc liczba przewodnia zestawu jest 4,3 raza mniejsza niż samego flesza.
Widać natomiast łagodniejsze niż w przypadku zdjęcia nr 1 cienie - na co zapewne miała wpływ duża ilość światła rozproszonego, które przedostało się przez parasolkę, rozjaśniając pomieszczenie. Pozwala to też przypuszczać, że na dworze, czy w większym pomieszczeniu, efektywność tego zestawu mogłaby zauważalnie spaść.

Zdjęcie 5 - biała parasolka dyfuzyjna 84 cm F&V jako dyfuzyjna, 400 ISO. Po raz kolejny naświetlenie jest bardzo zbliżone do zdjęć nr 1 i nr 4 jeśli chodzi o granice histogramu, choć tym razem minimalnie jaśniejsze. A więc parasolka dyfuzyjna, jakkolwiek nie użyta, obniża liczbę przewodnią flesza około 4-4,3 raza... Widać natomiast, że cienie są jednak nieco twardsze niż w przypadku białych parasolek użytych jako odbijające, ale i nieco jaśniejsze są półtony, Choć różnica ekspozycji wynosi naprawdę ułamek EV, to jest to moim zdaniem najlepiej naświetlone w serii zdjęcie.

Wnioski - białe parasolki, jakkolwiek nie umieszczone, zmniejszają liczbę przewodnią flesza nieco ponad 4 razy, a więc wymagają otwarcia przysłony o 4-4,5 EV w stosunku do zdjęcia z gołym fleszem.
Parasolka srebrna obniża liczbę przewodnią około 2,5-3 raza, czyli wymaga korekcji ekspozycji o ok. 3 EV w stosunku do gołego flesza.
Muszę przyznać, że zupełnie rozczarowujący wynik dała parasolka biała odbijająca... No może prawie biała, bo kolor powierzchni odbijającej produktu firmy Massa można w najlepszym razie określić jako bardzo jasnoszary. Dodatkowo biorąc pod uwagę, że jest owa parasolka dwukrotnie droższa od zwykłej parasolki dyfuzyjnej (osiągającej w pomieszczeniu równą skuteczność) i o ponad połowę droższa od parasolki dyfuzyjnej z pokrowcem, wybór nasuwa się sam.
Na koniec dodać jeszcze mogę, że uzyskane tu wyniki dotyczące zmniejszenia liczby przewodniej w pełni pokryły się z moimi wcześniejszymi testami. Wtedy poddałem jeszcze próbie białą parasolkę dyfuzyjną-softbox, która, dając rozmycie cieni mniej więcej o połowę mniejsze od zwykłej parasolki dyfuzyjnej, obniżała liczbę przewodnią flesza ok. 3,5 raza.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz